Boję się biegać bo…

Z pewnością niejeden z początkujących biegaczy miał lub ma dylematy związane z bieganiem. Postanowimy je rozwiać i sprawić, że poczujecie się pewniej.

Wstydzę się
„Bo nie biegałem/biegałam a wy tu mi wyskakujecie z maratonami.”
Biegusiem.pl to grupa, która zrzesza osoby o różnym poziomie zaawansowania biegowego. Są wśród nas biegusie, którzy 42 km mają w małym paluszku i zrobili to nie raz. Są tacy, którzy zaczynali od mozolnego, kilkumiesięcznego  zwalczania nadwagi i problemów z bólem mięśni. Nie ma się czego bać. Jak dotychczas żaden bieguś nie gryzł i nie szczekał. I mamy zapewnienie (słowne), że nie będzie tego robił w stosunku do nowych uczestników 😉

Jak zacząć biegać
W wielu przypadkach bieganie zaczęło się podobnie – postanowienie zrzucenie wagi lub chęć uprawiania sportu i ruszenia „czterech liter” sprzed telewizora. Jeśli chcesz zacząć biegać po prostu przyjdź na spotkanie biegusiem.pl. Nie masz czasu? Wpadnij w garniturze, kostiumie, prosto z pracy, z dziećmi, z zakupami (obiecujemy, że nie będziemy wyjadać z siatek). Porozmawiamy, ustalimy trening lub umówimy się na wspólne bieganie. Są wśród nas naprawdę doświadczeni biegacze oraz osoby doskonale znające zagadnienia związane z ogólnie pojętym wysiłkiem fizycznym.

Biegacie 7, 9, 10 kilometrów – WARIACI!?
Ależ nie! Tempo i dystans, które sobie ustalamy to wspólna decyzja biegaczy. Zazwyczaj biegniemy tak by można było swobodnie sobie rozmawiać. Nie wierzycie ale w ciągu godziny biegu nawijamy jak zawzięci. A pan Prezes i Tomek rzucają często dowcipami 😉
Jednak jeśli dopiero zaczynasz bieganie możesz zakończyć bieg po 200 czy 500 metrach, kilometrze czy dwóch. Nie ma to znaczenia. Bieganie ma Ci sprawiać PRZYJEMNOŚĆ i nie może być przymusem i nie ma co „rumakować”. Jeśli źle się czujesz, masz zadyszkę, kolkę czy cokolwiek co źle wpływa na Twój bieg po prostu przerywasz bieg. Ważne jest by oprócz piątkowych spotkań samemu trenować. Na początek wystarczy 2-3 razy w tygodniu. Kilometrowy bieg w bardzo spokojnym tempie to około 6-8 minut. Uwierz, że masz na to czas i pokonasz ten dystans.

Przerwywam bieg i co dalej
Wszystko zależy od dolegliwości. Jeśli to kolka czy zadyszka – to normalny objaw u osób, które do tej pory nie biegały. Po kilku biegach samo przejdzie i nauczysz się poprawnie oddychać. Jeśli nie możesz sobie poradzić z zadyszką lub kolką to na początek wystarczy szybki marsz lub nordic walking. Co ciekawe w Rykach jest sporo osób, które uprawia tę dyscyplinę sportu i które spotykamy na trasach biegowych. Warto także dokładnie sprawdzić tempo biegu – może się okazać, że kolka czy zadyszka to efekt zbyt szybkiego biegania.
By rozsądnie zacząć – na początek możesz zrobić sobie szybki 5-10 minutowy marsz, potem albo lekko przyspieszyć albo przejść do delikatnego truchtu przez 2 minuty. Zrób kilka takich powtórzeń.

Nie przestaje boleć
Jeśli objawy nadal nie ustępują to warto wybrać się do lekarza. Ale nie po blistry medykamentów a raczej kontrolę co jest nie tak.

Jest zimno i wieje, nie biegam!
Nie każdy ma czas by regularnie w każdy piątek wspólnie biegać. Z pogodą bywa różnie – dla jednych 5 stopni powyżej zera to ziąb Dla drugich to sygnał, że można zdjąć czapkę z głowy. Warto jednak zadbać o ubiór na cebulkę. Dzięki temu bieganie w temperaturze nawet grubo poniżej zera będzie komfortowe i nie zmarzniemy. Warto pobiegać lub zrobić szybki marsz i sprawdzić czy po pierwszych 3-4 minutach od wykonania rozgrzewki jest nam ciągle ciepło. Jeśli nie to można dołożyć warstwę lub założyć coś cieplejszego.

Pobiegałem i czuję się świetne
I o to właśnie chodzi! Bieganie czy nawet szybki marsz to świetny sposób nie tylko na spalenie kalorii ale także na odreagowanie stresu. Poza tym po pewnym czasie możemy osiągnąć efekt euforii biegacza – to skutek produkcji endorfin – co prowadzi do poprawy nastroju.

Najdłużej biegłem po piwo do sklepu
I każdy z nas był kiedyś na takim etapie. Jeden z oponą na brzuchu, drugi z objawami permanentnego lenistwa i instynktem typowego lenia zwierzęcego: obiad, piwo, telewizja. Każdy z nas zaczynał do 300 metrów, kilometra, potem dwóch. Przy trzecim był wybuch radości. Piąty i szósty kilometr to powód do dumy. A „dyszka” kończyła się dwudniowym świętem rodzinnym. Uwierz, że każdy Twój sukces cieszy każdego z nas. Sami przez to kiedyś przechodziliśmy.

Mam pytanie
Jeśli chcielibyście zacząć bieganie a nie możecie przybyć na spotkanie to zapraszamy do pisania maili (kontakt@biegusiem.pl) lub wypełnienia formularza kontaktowego w zakładce Kontakt. Postaramy się odpowiedzieć na Twoje pytania i rozwiać wątpliwości.

5 myśli nt. „Boję się biegać bo…

  1. Kosmaty

    Piotrek, lepiej by tego nikt nie przedstawił ! Zapraszamy Wszystkich, żadna wymówka nie jest dobra…chyba, że jest -30 stopni, trzęsienie ziemi bądź powódź lub inny kataklizm… Pamiętaj, nigdy nie jest za późno by się wziąć za siebie…

    Odpowiedz
  2. krzysiek1973

    Piotrek szacun ,fajny komenterz chyba..zaczne biegac :)nie a tak calkiem powaznie to gdybym nie biegal to po przeczytaniu tego artykulu napewno bym zaczal

    Odpowiedz
  3. admin Autor wpisu

    Krzychu – to takie moje luźnie spostrzeżenia i komentarz do tego czy i jak biegać. Sam niedawno zacząłem i z pewnością część z nich to moje pytania, na które sobie sam potem odpowiedziałem metodą prób i błędów. Jak widać żyję i mam się dobrze 😀

    Odpowiedz
  4. Kasia

    Zanim zaczęłam biegać po parku to w domu wykonywałam aeroby i ćwiczenia wzmacniające stawy oraz oczywiście skakanka. Najlepiej trenować w świeżym powietrzu więc włączałam sobie oczyszczacz powietrza Boneco (przydał się nie tylko na alergię brata 🙂 )

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *