Jesienne odliczane do maratonu

Mamy początek września, więc dla nas biegaczy, rozpoczyna się wcale nie zimny okres startowy. Czas jesieni to okres największych biegów maratońskich. To czas gdy większość z nas ostrzy sobie pazury na poprawienie rekordu życiowego. Oczywiście dużo osób startuje tylko po to, by taką imprezę zaliczyć lub choćby dla zdobycia Korony Maratonów Polskich, czyli pięć maratonów (Dębno, Kraków, Wrocław, Warszawa, Poznań) w dwa lata. Ja należę do biegaczy, którzy obrali sobie za cel rozwój biegowy więc „tylko” na dwóch maratonach w roku poprzestanę. Oczywiście w karierze biegowej miałem rok gdy tych maratonów było więcej, lecz miniony, obecny i przyszły A.D. 2013 to maraton na wiosnę i jesień.

Pierwszą z takich jesiennych (a dokładniej około jesiennych) wielkich imprez biegowych będzie 30 Maraton Wrocławski rozgrywany 16 września. Dla mnie będzie wyzwaniem, w którym będę chciał jak najbardziej zbliżyć się do czasu 3:30. Składając samokrytykę i patrząc na moje rezultaty treningowe wiem, że w moim zasięgu jest 3:35. Razem ze mną w imprezie pobiegnie także Arek Wąsik oraz Marcin Drwal. Pierwszy z nich będzie leciał z „zającem” na 3:30 a drugi będzie chciał zejść jak najniżej 4h, tak by poprawić „życiówkę”. Na chwilę obecną limit zgłoszeń (4500) jubileuszowego maratonu został wypełniony. Atutem imprezy jest szybka trasa, jednakże ze względu na połowę września istnieje realne ryzyko, że pogoda może spłatać i zafundować nam afrykańskie upały.

W zeszłym roku nawet czarnoskórzy biegacze mdleli na trasie, jak Sammy Kimeli Limo (wygrał rok wcześniej we Wrocławiu), właśnie ze względu na skwar. Jeżeli wszystkie znaki na niebie (samopoczucie) i ziemi (bezwietrznie i rześko bez słońca) pozwolą na szybkie bieganie to obiecuję, że będę zasuwał „jak dziki”.

Kolejną imprezę maratońską mamy 30 września w „Stolycy”. 34 Maraton Warszawski z metą na Stadionie Narodowym co wzbudziło ogromne zainteresowanie biegaczy. Zapisy w chwili obecnej stanęły na rekordowej liczbie 8200. Sama trasa jest także szybka, choć należy powiedzieć, że pewnie będzie szybka, bo ze względu na przeciekający tunel drugiej linii metra będą modyfikacje w jej przebiegu. Z naszej grupy biegowej będą walczyć na trasie, do utraty tchu, m.in. Artur Olek (co tu gadać, faworyt grupy który ma szansę na świetny rekord życiowy), Krzysiek Kubak, Tomek Łukasiak, Rafał Biłos, Stasiu Kupiec, Kamil Pyśk oraz po dwóch tygodniach regeneracji (?!) od maratonu wrocławskiego Marcin Drwal. Tak na marginesie wspomnę, że kiedyś pobiegłem drugi maraton po trzech tygodniach od pierwszego (Warszawa 3:44:05 czyli „życiówka”, Poznań 4:04:48) i nie wspominam tego miło. Druga połowa dystansu była walką ze strasznym zmęczeniem, pod koniec niemalże wyrwałem kibicowi hamburgera… na szczęście tylko wzrokiem, tak mnie wzięło. Nie polecam nikomu takiej polityki startowej ale nikomu też nie zabronię.

Trzecim wielkim i ostatnim maratonem jesiennym będzie 13 Poznań Maraton, który odbędzie się 14 października. Ze względu na trasę będzie najwolniejszy z tych trzech, jednakże pod względem dopingu i nagród do rozlosowania wśród biegnących to przebija wszystkich. Samochód oraz o start w przyszłorocznym maratonie tokijskim po drodze nie chodzi. Do tej pory maraton biegł dwa kółka, w tym roku organizatorzy wytyczyli jedną trasę a zgłoszonych już mają 1800 zawodników. Z biegusiów start zadeklarował Krzysiek Kubak, mam nadzieję, że po dwóch tygodniach od maratonu w Warszawie będzie w stanie nogami przebierać. Kto więcej do niego dołączy, tego nie wiem więc proszę w komentarzach dopisać.

Pozostaje mi tylko życzyć Wszystkim Biegusiom zadowolenia ze swoich wyników maratońskich i żeby moc pozostała z Nimi… no i ze mną oczywiście. 🙂

 

Autor: Grzegorz „Kosmaty” Kosmala

12 myśli nt. „Jesienne odliczane do maratonu

  1. Piotrek

    zara zara… 🙂 ja się wybieram do Radomia.. bynajmniej nie po chińską zupę … „mocnego” biegusiowania życzę Wszystkim

    Odpowiedz
      1. Piotrek

        dokładnie Fascik.. to ten dla trzeźwych.. jakkolwiek to brzmi na mojej klawiaturze po weselnym pijaństwie dziś do prawie 4 rano..

        Odpowiedz
        1. fascik

          W rozsądnych ilościach każdemu można się napić. 🙂
          hmm właśnie spojrzałem i tam ganiają także półmaraton. W sumie 5 kółek wokół Borek to niedaleko. Zastanawoię się i może i ja bym się wybrał – ale na półmarton.

          Odpowiedz
  2. Piotrek

    Będzie mi bardzo miło, jak będziemy biegać razem 🙂 Radom ma swój klimat – nie pożałujesz !!! Wierzę, że będzie nas tam więcej luda.

    Odpowiedz
    1. fascik

      No w sumie niedaleko jest a w tym roku chciałem zaliczyć połówkę (jakby to nie brzmiało 😉 ). Przemyslę sprawę i może byśmy pojechali.

      Odpowiedz
  3. Kosmaty

    Oczywiście pamiętałem, że w Radomiu też mamy maraton (który biegłem w 2007r.) jednakże ze względu na ilość imprez biegowych skupiłem się na tych największych w których zamierzają startować Biegusie. PS Tak na marginesie kręcenie kilkunastu kółek wokół Borek działa wzmacniająco na psychikę 🙂 Samą imprezę oceniam bardzo wysoko ze względu na kameralną atmosferę, T.Kraska działa cuda 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *