Garmin Forerunner 910XT

forerunner910xt_iconPrzygoda z bieganiem rozpoczyna się zazwyczaj od wygrzebania w szafie dresu, spodenek i butów sportowych. Pierwsze kilometry, pierwszy start w zawodach, pierwsze rozczarowania i kontuzje a potem znów powrót do biegania. Zdobywanie wiedzy, pierwsze treningi i coraz większa świadomość. Nagle zamiast galerii handlowych odwiedzamy stoiska sportowe. Dobieramy odpowiedni strój i buty i tak zaczyna się przygoda z bieganiem i technologią.

Stajemy się bardziej odpowiedzialni i świadomi tego co robimy i jak trenujemy. Znaleziony w sieci plan treningowy dostosowujemy do własnych potrzeb. Oprócz zdobywania informacji ważnym elementem są także narzędzia, które pomagają nam w treningu. Dla jednych będzie to zwykły stoper, dla innych pulsometr, inni biegacze nie mogą obejść się bez smartfona z aplikacją monitorującą postępy biegowe. A ja nie mogę obejść się bez Garmina. W swojej przygodzie z bieganiem przeszedłem niemal wszystkie stadia rozwojowe jeśli chodzi o technologię. Od sportowego zegarka, przez smartfon z pulsometrem, poprzez tani zegarek z GPS-em i HRM aż po profesjonalny timer Garmin Forerunner 305. Szerszy opis przygody z „trzysta piątką” pojawi się niebawem. Natomiast dziś zaprezentujemy rozwiązanie, które według mnie uchodzi za najlepszy istniejący obecnie na rynku zegarek biegowy z GPS-em, pulsometrem a także mnogością dodatkowych funkcji i narzędzi nie tylko dla biegacza ale również amatora rowerów, pływania i wędrowania. To Garmin Forerunner 910XT.

Zestaw sprzedażowy
Co otrzymujemy w zestawie? Przy zakupie należy zwrócić uwagę ponieważ Garmin sprzedaje dwie wersje Forerunnera 910XT:

Tylko zegarekgarmin-forerunner-910-zestaw

  • Forerunner 910XT
  • Pamięć USB ANT Stick
  • Ładowarka sieciowa
  • Zaczep do ładowania
  • Rozszerzany pasek
  • Podręcznik użytkownika

Wersja z czujnikiem tętnagarmin-forerunner-910-zestaw hrm

  • Forerunner 910XT
  • Czujnik tętna
  • Pamięć USB ANT Stick
  • Ładowarka sieciowa
  • Zaczep do ładowania
  • Rozszerzany pasek
  • Podręcznik użytkownika

Dane techniczne

Dysk Google – nie znaleziono strony

Żądany plik nie istnieje.

Sprawdź, czy masz poprawny URL i czy plik istnieje.

Dysk Google – zrobisz wszystko w jednym miejscu

Aplikacje Dysku Google ułatwiają tworzenie, przechowywanie i udostępnianie różnego rodzaju dokumentów, w tym arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji.

Dowiedz się więcej na drive.google.com/start/apps.

Wygląd zewnętrzny
Pierwszy rzut oka na Garmina i pierwszy kontakt to przede wszystkim zaskoczenie. Producent zrezygnował z szaro-czerwonej (Forerunner 305) i szaro-pomarańczowej (Forerunner 310XT) kolorystyki. Całe urządzenie utrzymane jest w czerni. Dzięki takiemu zabiegowi Forerunner wygląda bardziej skromnie i nie rzuca się tak w oczy jak poprzednicy. Mówiąc poprzednicy mam na myśli modele Forerunner 305 oraz Forerunner 310XT. Pierwszy z nich to protoplasta 910XT. Właściwie należałoby tu wspomnieć jeszcze o modelu Forerunner 205, który był modelem tylko z modułem GPS bez pomiaru tętna. Z kolei 310XT nabrał nieco mniejszych rozmiarów w porównaniu z 305 i stał się bardziej przyjaznym i poręczniejszym rozwiązaniem. Z kolei 910XT stanowi zwieńczenie całej serii.

garminyModyfikację przeszła nie tylko sama koperta urządzenia ale także pasek. Ten z FR 305 jest dość gruby i sztywny i średnio wygodny. Po ponad roku niezbyt intensywnego użytkowania ma tendencję do pękania przy łączeniach dziurek. Z kolei w 910XT producent zastosował nieco szerszy pasek z większą ilością perforacji-dziurek, które stanowią mocowanie zegarka na ręku. Sam pasek jest bardziej elastyczny i lepiej dopasowuje się do nadgarstka.

2013-05-22 18.25.02Koperta timera wydaje się być duża, jednak to tylko pozory jeśli porównamy ją z „busolą” 305. Dużo lepiej wygląda model 310XT – jest duży ale delikatniejszy. Jednak to 910XT jest w tym trio konstrukcją idealną a jednocześnie uniwersalną. Zegarek równie dobrze leży na szerokim męskim nadgarstku jak i na drobnej kobiecej dłoni. Z resztą sami możecie się o tym przekonać oglądając zdjęcia z bloga Annette Fredskov, która intensywnie używa codziennie dwóch Forerunnerów 910XT w trakcie pokonywania 366 maratonów. Koperta lepiej leży na wierzchniej części nadgarstka dzięki temu zegarek leży płasko i można bez trudu schować go pod kurtką, czego nie mogę powiedzieć o moim 305. A dlaczego w tym miejscu nie skorzystać z propozycji Garminia i nie kupić np. modelu 410. Fakt – kształt i wielkość 410 przemawiają za nim. Niewielka okrągła koperta, dotykowy pierścień (który z początku znienawidziłem a potem polubiłem). Jednak jego dość sztywna konstrukcja w górnej części paska i koperty  utrudniała mi jego noszenie. Po prostu zegarek nie mieścił mi się na nadgarstku i niezbyt dokładnie go opinał. Skutkowało to powstawaniem przerwy pomiędzy nadgarstkiem a kopertą i przesuwaniem się zegarka na boki. Jednak 410-tka spokojnie mieści się na nieco drobniejszych rękach.

garmin-forerunner-910xt-zoomTworzywo z jakiego wykonany jest Forerunner jest bardzo przyjemne w dotyku. Wszystkie przyciski funkcyjne po bokach przykryte zostały ochronnym elastycznym tworzywem zapewniając urządzeniu wodoszczelność do 50 metrów. Przyciski są łatwo wyczuwalne nawet podczas biegu. A ich twardość odpowiednia. Tu warto podkreślić, że z początku może wydawać się, że tworzywo jest zbyt twarde. Jednak po kilku treningach staje się ono bardziej miękkie i można włożyć mnie siły w ich naciskanie. Bez obaw miękkie tworzywo jest bardzo wytrzymałe. W FR 305 przyciski pokryte są gumą i bez trudu wytrzymały blisko 2-letnie maltretowanie bez żadnej utraty swej funkcjonalności czy warstwy ochronnej. Spodnia część koperty zawiera dwa styki umożliwiające podłączenie zegarka do klipsa ładowarki.

Ekran
Ekran Garmina okala czarna ramka z chromowanym zdobieniem. Powierzchnia samego wyświetlacza jest dość duża bo wynosi 33×20 milimetrów o rozdzielczości 160×100 pikseli. Ekran w odróżnieniu od modelu 305 jest podświetlany na niebiesko, a jego jasność można regulować poprzez krótkie naciśnięcie przycisku włączania zasilania.

Przy pierwszym uruchomieniu 910XT czeka nas prosty proces konfiguracyjny. Dużym plusem jest praca urządzenia w języku polskim – ustawiamy go w pierwszym etapie. W kolejnych podajemy m.in. parametry użytkownika – wzrost, wiek a także czy posiadamy pas HRM. Kreator można również pominąć a zegarek ustawić przy użyciu Garmin Training Center. Jest to aplikacja narzędziowa dostępna nas systemy Windows i Mac OS, która gromadzi wszystkie treningi, aktywności i trasy. Do sterowania zegarkiem służą przyciski zlokalizowane na bokach urządzenia oraz frontowym panelu. Ich ilość jak i samo ułożenie jest taka samo jak w przypadku 305 i 310XT.

garmin_buttonsZaczynając od góry:

  1. przyciski strzałek do przewijania menu oraz ekranów
  2. włączanie podświetlenia i zatwierdzanie funkcji i komunikatów
  3. uruchamianie i zatrzymywanie stopera
  4. oznaczanie okrążenia, zapisywanie aktywności, przełączanie aktywności w trybie Multisport
  5. wyświetlanie menu, przełączanie trybów sportowych
  6. wyłączanie/włączanie zegarka, krótkie przyciśnięcie – zmiana podświetlenia

Ogromnym plusem 910XT jak również jego poprzedników jest intuicyjne menu, które niemal nie wymaga sięgania po instrukcję obsługi. W porównaniu do Forerunnera 305 w 910XT producent zastosował kilka zmian kosmetycznych ale także kilka zmian mających ułatwić korzystanie z zegarka w zależności od typu aktywności – przede wszystkim ich personalizacja pod kątem danego typu treningu.

Główne menu zawiera niezmienne elementy: Historia, Trening, GPS oraz Ustawienia.

menu1W Historii odnajdziemy zapisane nasze aktywności ze szczegółowymi statystykami a także podsumowanie każdej z dyscyplin. Możemy tu także usuwać i przesyłać aktywności do komputera oraz podejrzeć zajętość pamięci Garmina. Jak deklaruje producent Forerunner w trybie oszczędnego rejestrowania bez akcesoriów pozwala na zapisanie do 220 godzin treningów. W trybie z akcesoriami do 160 godzin. Najkrótszą historię zapisów otrzymamy jeśli włączymy tzw. dokładne rejestrowanie (zapis danych parametrów co sekundę) – wyniesie on 48 godzin. W przypadku zapełnienia pamięci najstarsze treningi będą nadpisywane (jednak przed ich skasowaniem wyświetli się stosowne ostrzeżenie).

menu2Menu Trening to chyba najważniejsza funkcja zegarka i najlepsza funkcja Forerunnerów 305, 310XT i 910XT. Dzięki niej możemy zdefiniować po pierwsze Alerty. To komunikaty dźwiękowe, ekranowe a także wibracyjne (910XT podobnie jak np. 610 został wyposażony w wibrację – dzięki temu możemy ustawić ciche powiadomienia za pomocą delikatnego drżenia zegarka na nadgarstku zamiast komunikatów dźwiękowych).

menu3W zależności od typu ustawionej aktywności (bieg, rower, pływanie, inne) alerty mogą być zupełnie inne. Główne dotyczą czasu, biegu/chodu (przydatne w przypadku gdy w trakcie treningu mamy etap chodu a następnie biegu, zegarek wyświetli komunikat o rozpoczęciu fazy chodu), alert dystansu (cykliczny komunikat o przebytym dystansie), alert kalorii, alert tętna minimalnego i maksymalnego ustawianego na podstawie stref tętna lub własnych wartości. To czego mi osobiście zabrakło (a w sumie został nieco zmieniony mechanizm konfiguracji) to alerty tempa. O co chodzi? Bardzo często prowadzimy trening, który ma się zawierać w określonych wartościach tempa (czas/kilometr). W Forerunner 305 można było to prosto zdefiniować właśnie w Alertach. W 910XT nastąpiła zmiana – według mnie na gorsze. Możemy ustawić alerty tempa w trochę bardziej skomplikowany sposób poprzez stworzenie Treningu. W Treningu definiujemy alerty i określone wartości – np. zwykły trening do czasu naciśnięcia przycisku Lap.

menu5menu4W podmenu Treningi możemy zdefiniować rodzaj i typ treningu. Możemy również tworzyć treningi interwałowe. Garmin w kwestii treningów oferuje ogromne możliwości ręcznego wprowadzania parametrów danego treningu. Tworząc nowe treningi warto jednak skorzystać z innej możliwości jaką daje producent. To portal Garmin Connect (http://connect.garmin.com) lub aplikacja Garmin Training Center. Według mnie to połączenie portalu z zegarkiem daje nieograniczone możliwości tworzenia treningów. Dodatkowo w portalu możemy opracować sobie cały plan treningowy np. 12-tygodniowy dotyczący przygotowań do biegu na 10 km czy półmaratonu lub też skorzystać z gotowych propozycji Garmina. Tu także definiujemy Cele – np. na podstawie dystansu czy czasu motywujące nas do treningów.

www_2a www_1aUtworzone Plan treningów lub wybrane z gotowych zestawów zostaną dodane do naszego kalendarza na stronie Garmin Connect. Zarówno treningi jak i plany treningów utworzone w portalu możemy przesłać bezpośrednio do zegarka. Plany pojawią się w zakładce Trening – Zaplanowane. Z kolei treningi będą w zakładce – Trening – Treningi.
Dla wszystkich amatorów wycieczek przełajowych, rowerowych a także biegów w nieznanej okolicy niezwykle przydatną opcją będą Kursy. Cóż to takiego? Zarówno Forerunner 305, 310XT jak i 910XT oferują nie tylko rozbudowane możliwości nawigacji – zaznaczanie punktów czy funkcję Powrót do punktu startu. Dzięki Kursom możemy zaplanować sobie wycieczkę biegową lub rowerową w zupełnie nieznanym terenie czy po bezdrożach a następnie wykorzystać zegarek jako prostą nawigację. Planowanie Kursów możemy wykonać na stronie Garmin Connect lub przy pomocy zewnętrznego serwisu (kolejny plus Garmina, który udostępnia wtyczkę do przeglądarki pozwalającą na obsługę zegarka nie tylko z poziomu Garmin Connect), np. w serwisie gpsies.com. Tak utworzone aktywności przesyłamy do zegarka. Tu warto zaznaczyć, że komunikacja Garmina z komputerem zarówno podczas przesyłania treningów, aktywności jak i zapisu kursów czy nawet aktualizacji oprogramowania odbywa się bezprzewodowo przy użyciu ANT+. W tym celu należy w komputerze zainstalować oprogramowanie Garmin ANT+ Agent oraz opcjonalnie Garmin Training Center. Rodzina Forerunnerów świetnie współpracuje także z zewnętrznymi aplikacjami treningowymi takimi jak Sporttrack czy makowy Rubitrack.

www_3a www_4arubitrackUtworzone przy pomocy gpsies czy Garmin Connect kursy pojawią się w menu Trening – Kursy. Rozpoczynając trening wybieramy odpowiedni Kurs. Na jednym z ekranów pojawi się prosta mapka, która wskazuje trasę, naszą pozycję a także pozycję Virtual Partner. Opcja wirtualnego partnera pozwala na ściganie się z przeciwnikiem co nie tylko uatrakcyjnia biega ale także motywuje. Tempo Virtual Partner ustawiamy na jednym z menu ekranu głównego. Dodatkowo możemy w trybie Kursów podejrzeć profil wysokości trasy.

vp www_5a www_6aDzięki Kursom mamy gwarancję, że nie zgubimy trasy (zejście z kursu sygnalizowane jest przez zegarek dźwiękiem oraz komunikatem). Dodatkowym plusem jest możliwość poruszania się po dowolnie wyznaczonym obszarze a na bieżąco aktualizowana mapa pozwala zorientować się w którym miejscu w stosunku do kursu jesteśmy. Na jednym z ekranów wyświetlany jest również kompas a także informacje dotyczące odległości od celu/mety.

www_7aPozostały do omówienia jeszcze dwie pozycje menu: GPS oraz Ustawienia. W menu GPS możemy włączyć lub wyłączyć GPS. Zegarek zapewnia do 20 godzin nieprzerwanej pracy na baterii. Zaś samo ładowanie trwa około 2 godzin. Warto jednak wyłączyć moduł GPS kiedy nie prowadzimy treningu. Zegarek oferuje także graficzny podgląd widoczności satelitów oraz zapisania pozycji. Opcja przydatna w przypadku gdy chcemy wrócić do punktu startu.

www_8aW menu Ustawienia definiujemy wszystkie niezbędne parametry zegarka dostosowując go do własnych potrzeb. Są to ustawienia profilu użytkownika, elementy wyświetlania, komunikatów i widoczności mapy. To miejsce służące do parowania urządzeń wykorzystujących ANT+ (czujnik HR, czujnik rowerowy czy wagi).
W zależności od typu aktywności w menu Ustawienia znajdziemy zmienne menu: Ustawienia biegu/roweru/pływania. To jedna z najciekawszych sekcji zegarka pozwalająca na precyzyjne zdefiniowanie rodzaju wyświetlanych informacji. Garmin Forerunner 910XT podobnie jak jego poprzednicy jest jednym z najbardziej konfigurowalnych urządzeń pod tym kątem. Do dyspozycji mamy do 4 ekranów a na każdym z nich możemy zdefiniować do 4 różnych rodzajów informacji. Daje to 16 różnych parametrów, które można obserwować w trakcie treningu. Jakie to parametry? Jest ich kilkadziesiąt – od podstawowych takich jak czas, prędkość, tempo, puls oraz ich wartości średnie po informacje o ilości kroków (przydatne podczas wykorzystywania Foot Poda). Poprzez spadek czy wznios, czasy okrążeń, GPS, kalorie, rytm, strefy tętna itd itd. To w jaki sposób skonfigurujemy nasze ekrany zależy tylko i wyłącznie od naszych potrzeb. może yo być tylko jeden ekran z 2-3 parametrami a może to być 4 ekrany z maksymalną ilością informacji. Przyznam się szczerze, że wybór kilak lat temu Forerunnera 305 (a już byłem bliski zakupu Timexa Ironmana) był podyktowany właśnie opcjami konfiguracji ekranów a także ich czytelnością i intuicyjnością obsługi Garmina. Tu warto podkreślić, że choć ekran jest niewielki to wyświetlanie nawet do 4 pól danych nie zaburza ich czytelności. Etykietki tytułowe pól są niewielkie to nawet w trakcie szybkiego biegu czy jazdy na rowerze nie ma problemów z ich odczytaniem a także odczytaniem wartości, które w porównaniu z FR 305 są ładniejsze – bardziej wygładzone.

www_1p www_10a www_9aGarmin Forerunner 910XT w porównaniu z 305 charakteryzuje się bardzo czułym modułem GPS. Jest on dużo dokładniejszy. W trakcie testów na otwartym terenie jego dokładność wynosiła 4-5 metrów. Trening z FR 305 pokazywał w tych samych miejscach wartości 6-7 metrów. Na pochwałę zasługuje także szybkie łapanie fixa GPS. Przy zimnym starcie (włączenie zegarka po przemieszczeniu się) urządzenie potrzebuje nie więcej niż 90 sekund na lokalizację. W przypadku gdy wychodzimy z budynku z tej samej co poprzednio lokalizacji aktualizacja pozycji następuje w ciągu kilkunastu sekund. Ogromną zmianą w stosunku do modelu Forerunner 305 jest implementacja wysokościomierza barometrycznego. Dzięki niemu treningi możemy kalibrować na podstawie dokładnej wysokości na jakiej się znajdujemy. Proces ten wykonujemy w menu GPS – Zapisz pozycję. Jeśli nie uda nam się skalibrować wysokościomierza dane o wysokości pobierane będą z satelitów GPS. Co nam to daje? W przypadku biegów np. na bieżni gdzie wiemy, że teren jest zupełnie płaski wartości pomiaru wysokości są bardziej realne i nie mają tak dużych wahań jak w przypadku zapisu GPS. Dla porównania poniżej wynik z zapisu GPS z 910XT oraz poniżej z 305 z tej samej trasy.

www_12a www_13aInne funkcje sportowe
Jako, że Forerunner 910XT to zegarek przeznaczony nie tylko do biegania ale przede wszystkich dla triathlonistów duży nacisk położono na dyscyplinę jaką jest pływanie. Przełączając się na tryb multisposrt lub zmieniają dyscyplinę na pływanie możemy także zmienić rodzaj informacji wyświetlany na ekranie. Pozostaje jednak kwestia pomiaru odległości czy też tempa w jakim pływamy czy ogólnie wydajności pływackiej. O ile pływanie na otwartym zbiorniku nie będzie problemem ponieważ Garmin będzie rejestrował parametry z GPS o tyle pływanie na basenie może być już problematyczne. Ale nie dla 910XT. Definiując aktywność Pływanie możemy wybrać czy pływamy na otwartym akwenie czy na basenie. Dodatkowo dla basenu definiujemy jego długość. Forerunner 910XT wykorzystując wbudowany czujnik bezwładnościowy pozwala na rejestrację parametrów pływania na podstawie ruchów rąk. Dodatkowo dzięki alertom wibracyjnym możemy skupić się na pływaniu.

www_p12Dodatkowo na podstawie ruchów czujnika bezwładnościowego Garmin rozpoznaje styl pływania, m.in. klasyczny (żabka), grzbietowy, motylek i mieszany i rejestruje te parametry w treningu. Ponieważ pływam po japońsku – czyli „jakotako” to w trakcie treningów na basenie otrzymywałem informację, że mój styl to mieszany 😉 Choć udało mi się zarejestrować żabkę. Poniżej przykładowy trening zaimportowany z 910XT do aplikacji Rubitrack. Jak widać zegarek bez trudu zapisał dystans, liczbę długości basenu, dane SWOLF, liczbę ruchów ramion czy też czas pojedynczej długości basenu. Warto pamiętać, że zegarek nie rejestruje tętna podczas pływania.

Zrzut ekranu 2013-05-23 o 19.07.40

Z zegarka powinni być także zadowoleni cykliści. To nie doskonały i bardzo zaawansowany licznik rowerowy. Garmin oferuje bogatą kolekcję różnego rodzaju akcesoriów, .m.in czujnik kadencji.

kadencjaWspółpracuje również z czujnikami mocy w korbie wykorzystując w tym celu technologię ANT+. Dodatkowo dla triathlonistów czy duathlonistów Garmin przygotował zewnętrzny uchwyt rowerowy oraz pasek na rękę do szybkiego demontażu urządzenia z ręki na rower. Innym rozwiązaniem jest zakup tzw. Quick Release Kit to zestaw paska oraz uchwytu rowerowego.

akcesoria quick uchwytZasadę działania Quick Release Kit możecie zobaczyć na poniższym filmie.

Na koniec mała uwaga do czujnika tętna i pasa HRM. W testowanym zestawie otrzymujemy najnowszą wersję paska z czujnikiem – tzw. Premium. Jest to pas wykonany całkowicie z tekstylnej gumy zaopatrzony w czujnik montowany na napy. Dzięki wykorzystaniu na całej powierzchni materiału pas pewnie leży na piersi i nie zsuwa się podczas biegu.

hrm1Montując pas na piersi należy zwilżyć wewnętrzne elektrody by uzyskać lepszą przewodność. W przypadku pasa Premium miałem z początku sporo problemów, by zmusić go do prawidłowej współpracy. I nie chodzi tu o jego podłączenie do zegarka. Problemem były zbyt wysokie wartości tętna jakie uzyskiwałem w trybie spoczynku – 150-220 bpm(!). Z testów jakie udało mi się przeprowadzić przyczyn może być kilka:

  • zbyt słabo zwilżona powierzchnia styku
  • elektryzująca się koszulka – szczególnie techniczna
  • słaba bateria.

Przyczynę numer 2 i 3 wyeliminowałem. Pozostała słabo zwilżona powierzchnia styku. Jak sobie poradzić z tym problemem? Najprostszym rozwiązaniem jest bardzo mocne zwilżenie nie tylko wewnętrznych elektrod ale także zewnętrznej powierzchni gumki. Dzięki temu unikniemy nadmiernego elektryzowania się pasa poprzez ocieranie o koszulkę. Dobrym rozwiązaniem jest także wykorzystanie do zwilżania elektrod żelu do EKG lub USG. Jego koszt to niecałe 5 złotych. Co ciekawe stary pasek od Forerunnera 305 nie miał tego typu przypadłości zarówno podczas współpracy z 305 jak i 910XT.

hrm2Podsumowanie

Kilkanaście dni testów Forerunnera 910XT pozwoliły utwierdzić mnie w przekonaniu, że urządzenie jest warte swojej wysokiej ceny. By stać się posiadaczami 910XT musimy przygotować co najmniej 1400 złotych (wersja bez pasa HR). Jednak warto pamiętać, że tego typu urządzenie kupuje się raz na kilka lat. A zestaw akcesoriów opcjonalnych pozwala wyposażyć się w prawdziwy system do pomiaru każdego typu aktywności. Z jednej ponosimy wysoki koszt jak na zegarek z HRM i GPS. Jeśli popatrzymy na propozycje konkurencji to okazuje się, że ich rozwiązania są w podobnej cenie a niekoniecznie oferują tak rozbudowane możliwości i tak intuicyjną obsługę. Porównując 910XT do „trzystapiątki” wyraźnie widać skok technologiczny, nie tyko pod względem jakościowym ale przede wszystkim funkcjonalnym. Kilka niedociągnięć, o których wspomniałem zrzucam na karb mojego przyzwyczajenia do Forerunnera 305.

Dziękujemy firmie Garmin za wypożyczenie do testów zegarka Garmin Forerunner 910XT.
Garmin-Logo

11 myśli nt. „Garmin Forerunner 910XT

  1. Kosmaty

    Ależ recenzja, pełna profeska 🙂 Sprzęt rewelka, szkoda tylko, że cena zaporowa (od 1400zł można dostać). Może za dwa lata będzie kosztował połowę mniej to się skuszę 🙂 Bardzo mi się spodobało 20h pracy w trybie GPS….szkoda, że mój 405 po dwóch latach wytrzymuje ok 5h 🙁

    Odpowiedz
    1. admin Autor wpisu

      sndo – wkradł się mały błąd i zaciągnęlo dane z fenixa 2 🙂 Juz poprawiłem. Dzięki za czunjność 😉

      Odpowiedz
  2. Mario

    mam pytanko do użytkowników może do admina 🙂
    słuchajcie czy to zegarek włącznie do triathlonu czy jest szansa na monitoring innych sportów ?
    poszukuje komputerka do biegania, kolarstwa , pływania ale równiez do biegów narciarskich co mam kupić – pozdrawiam !

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *